Niedawno w wieku 91 lat zmarł kardynał Suenens z Belgii, jeden z inicjatorów katolickich ruchów ekumenicznych i charyzmatycznych. Belgijska gazeta Het Belang van Limburg pisze, że chociaż Suenens dokonał wiele, nie zrealizował marzenia życia. Jak oświadczył jego następca kardynał Danneels, Suenens „zawsze pragnął, żeby chrześcijanie stali się bardziej aktywni. (…) Zadawał sobie pytanie, czy powinniśmy chodzić od domu do domu jak Świadkowie Jehowy. I w końcu doszedł do wniosku, że nie jest to zła metoda. Często można było od niego usłyszeć: ‚Tylko wtedy jesteś dobrym chrześcijaninem, jeśli uczyniłeś nim kogoś innego’”.